Odcinek na Youtube/Spotify oraz innych

   

Materiały z odcinka podcastu:

  1. Książka: Java. Rusz głową!
  2. CodeGym java
  3. HackerRank
  4. Książka po angielsku Spring Start Here
  5. Kurs Junior Java Ready
  6. Skarbnica Wiedzy
 

Wywiad w wersji tekstowej

Tekst wymaga korekty – in progress 🙂

Bartek Kalka: Witajcie w podcaście Junior Java Ready, w którym rozmawiamy o tym, jak inni zdobyli pierwszą pracę w Javie i ogólnie o tym, jak zdobyć pierwszą pracę w Javie. A dzisiaj moim gościem jest Szymon Pawlikowski, który niedawno dostał swoją pierwszą pracę jako Junior Java Developer i dzisiaj chciałby się z nami podzielić właśnie tą historią, ale i o swoich zmaganiach. Cześć Szymon!

Szymon Pawlikowski: Cześć! Cześć Bartek! Tak, to tak jak już mnie przedstawiłeś. Też jestem programistą Od dwóch i pół miesiąca tak naprawdę zmieniłem branżę. Właściwie szkoliłem się przez. Około 8 9 miesięcy, żeby w ogóle spróbować pójść na rozmowy i zobaczyć, czy ktoś będzie chciał osobę, która tak naprawdę nie jest po studiach informatycznych. Zatrudnić jako programistę. Ja generalnie wcześniej pracowałem jako programista, ale sterowników PLC w branży automatycznej przez dwa lata także. Mam już jakieś. Taki zmysł programistyczny u mnie był dużo wcześniej. Natomiast postanowiłem zmienić branżę. Ze względu na te delegacje i tego typu rzeczy. Gdzieś tam to wpływało na moje prywatne życie i po 8 około 9 miesiącach udało mi się zdobyć tę pracę przy różnych, że tak powiem, czynnikach, o których pewnie gdzieś tam później, później może bardziej szczegółowo opowiem. Natomiast pracuję w takiej firmie Pixeli. Jest to taka międzynarodowa firma, ona zajmuje się generalnie licencjonowanie danych. Ja jestem tam programistą, takim bardziej od strony backend owej, czyli żadnego frontendu. Tam przynajmniej ja za niego w ogóle nie jestem odpowiedzialny. Raczej to jest praca na ogromnych plikach danych. I tak wygląda w skrócie mój taki wstęp jak tutaj można powiedzieć się znalazłem w tym podcaście z Bartkiem i i rozmawiamy sobie tak o mojej historii. Dotarcia do tej wymarzonej pierwszej pracy jako programista Javy. Tak naprawdę mogę wspomnieć, że aplikowałam i uczyłem się jako programista Javy, czyli uczyłem się języka Javy Java. Natomiast finalnie stanowisko, na które się dostałem wymagało ode mnie nauki, a przynajmniej chęci nauki. Kotlina, czyli można powiedzieć takiej ulepszonej wersji Javy, jak to niektórzy nazywają. I jestem bardzo z tego faktu zadowolony, że uczę się Kotlina, bo to jest taki dosyć przyszłościowy język i naprawdę to jest taka Java + plus jak to niektórzy nazywają.

Bartek Kalka: Teraz też mam spore doświadczenia z Korwinem, a przed pracą nie był wymagany Kotlin.

Szymon Pawlikowski: Nie był wymagany Kotlin, bo zadano mi tylko pytanie na rozmowie rekrutacyjnej czy jestem chętny do nauki tego języka dlatego, że on nie jest tak popularny jak można sprawdzić nawet na ofertach pracy, wpisać kod i wpisać sobie java i zobaczyć ile tych ofert jest. Więc przypuszczam, że po prostu u mnie w firmie było takie podejście, że jeżeli będzie. Jeżeli osoba umie Javę to nie będzie dla niej problemu, żeby się przerzucić na Kotlina. I to nie jest jakaś taka. Powiem szczerze, już z perspektywy tych dwóch, prawie trzech miesięcy nie była jakaś filozofia, żeby żeby przeskoczyć na ten język, dlatego że on jest bardzo podobny, to są języki z rodziny Javy, więc tym lepiej, to jest przyszłościowy język, także warto na pewno w nim się też rozwijać. Tak, tak stwierdziłem i dlatego się zdecydowałem na tę ofertę.

Bartek Kalka: Super. Moim zdaniem też Kotlin to przyszłość jeśli chodzi o Javę i jej istnienie. Ok, no dobra, to wspomniałeś. Wspomniałeś, że byłeś programistą PLC. To jest bardzo ciekawe, bo jak to jaki to miał wpływ na naukę później przez te 8 miesięcy czy 9 Javy? Czy to była jakaś duża pomoc jak się wcześniej uczyłeś przed zaczęciem pracy pracę nad językiem Java, że tak powiem.

Szymon Pawlikowski: Tak generalnie programowanie sterowników PLC. Przed tym zanim dostałem się do firmy, która która zajmuje się automatyką przemysłową jako programista PLC robiłem takie szkolenie w certyfikowanym centrum, które trwało te dwa tygodnie po 8 godzin dziennie, także takie dosyć było naprawdę konkretne. Jak mi to pomogło? Generalnie programowanie polega na przetwarzaniu sygnałów, powiedzmy przy odczytywaniu sygnałów, które docierają do nas powiedzmy z czujników różnego rodzaju, czy to cyfrowych, czy analogowych. Na pisanie w tym języku, a właściwie możliwości tego języka. W porównaniu do języków wyższego rzędu takim jak i takim językiem, jakim jest np. Java czy Kotlin. Jest dużo, dużo mniej możliwości. Taki język z palca, co nie? Więc ja bym powiedział, że to mi dało takie solidne podstawy, czyli te dwa lata jak programowałem PLC i dało mi solidne podstawy do w ogóle myślenia, do wyuczenia się pewnej kreatywności podczas rozwiązywania problemów, jakichś podczas pisania kodu i tego typu rzeczy. Więc to co bym powiedział na pewno na plus. Jakikolwiek język programowania, cokolwiek byśmy nie promowali, to na pewno rozwija w nas umiejętność rozwiązywania zadań, umiejętność logicznego myślenia, rozwijanie kreatywności i wytrwałości. Cierpliwości, bo jak wiemy osoby, które programowałem czy w ogóle rozwiązywanie zadań wymaga od nas pewnego rodzaju wytrwałości, żeby się nie poddawać. Jeżeli jakieś rozwiązanie wpadliśmy na jakieś rozwiązanie czy na jakiś pomysł rozwiązania, ale ono nie działa, to musimy szukać dalej. Więc z tego na pewno nauczyłem się w poprzedniej poprzedniej pracy jako programista i to, myślę też zadecydowało w jakiejś tam części o tym, że. Dostałem też kilka tych ofert pracy, bo sami mi to mówili rekruterzy, że mam to doświadczenie i zawsze odwoływali się do tego, że w CV mam wpisane, że opracowane już wcześniej jako programista PLC. I jak to się ma do właśnie do programowania w Javie i że mam po prostu to opisać opisał różnice.

Bartek Kalka: To ciekawe bardzo. A może jeszcze jakieś tipy, wskazówki dla osób, które tak jak Ty kiedyś były tylko programistami tych sterowników PLC i teraz chciałyby się przebranżowić na jave? Jakieś takie przemyślenie po tym? Po tych kilku miesiącach? Tak.

Szymon Pawlikowski: Przemyśleń jest bardzo dużo. Dlatego, że ten czas mojej nauki był długi. Z tego co wiem, czytam. Różni ludzie różnie do tego podchodzą. Natomiast spotkałem się z taką opinią, że jeżeli ktoś chce uczyć się programowania, to faktycznie trzeba sobie uzbroić się w cierpliwość i założyć sobie, że to nie potrwa miesiąc, tylko to potrwa powiedzmy od pół roku, nawet do roku, w zależności od tempa przyswajania wiedzy danej osoby. Co bym mógł polecić tak naprawdę osobie, która której się urodzi? Pomysł pójścia w tym kierunku, czyli w kierunku programowania, zdobycia swojej pierwszej pracy w IT itd. Na pewno solidne podstawy. Czyli jeżeli chcemy się uczyć np. takiej Javy to robić zadania, skorzystać już ze sprawdzonych źródeł, z polecanych źródeł wiedzy, żeby położyć sobie solidne podstawy, solidne fundamenty pod pod naukę tak naprawdę języka. Dlatego, że moim zdaniem przez te całe 9 miesięcy powiedzmy najważniejszą kwestią było to, żebym się nauczył Javy, nie, nawet tych frameworków Hibernate, Springa itd. Które też są jak najbardziej pożądane na rynku przez pracodawców jako umiejętności nawet juniora to uczyć się Javy przede wszystkim. Ja mogę osobiście ze swojej strony polecić taką książkę, która również mi została polecona. To jest Java Rusz głową. Ona jest dosyć dawno wydana, z tego co pamiętam była 2009 rok, jest wydana. Nie wiem czy jakieś kolejne było wydanie takie świeższe. Natomiast ona jest dosyć taka, powiedzmy stara część rzeczy jest tam nieaktualnych, albo nie wszystkie są, są po prostu takie bieżące, to są bieżące, interesujące tematy. Natomiast myślę, że 80 85% tej książki jest naprawdę godna polecenia i forma, w jakiej ta wiedza jest przedstawiona jest naprawdę bardzo przystępna, a przynajmniej mi się naprawdę spodobała.

Szymon Pawlikowski: Bo była, bo było to na rysunkach gdzieś tam, żeby sobie zobrazować to jak się zachowuje kod. Jeżeli po prostu zdefiniujemy jakąś funkcję czy jak działa pamięć w Javie itd. Także myślę, że to i przede wszystkim od samego początku nie zostawać samemu, czyli nie liczyć na to, że samemu się wszystko z internetu znajdzie, wynajdzie. Oczywiście da się tak zrobić, da się nauczyć w różnych dziedzinach wielu rzeczy. Natomiast jeżeli osoba doświadczona podpowie nam, wskaże nam drogę czy wytyczyć razem z tą osobą doświadczoną, która przechodziła już przez podobne podobne zmagania, że tak powiem, to ona będzie w stanie nam po prostu nakreślić, czego powinniśmy unikać, co powinniśmy robić, na czym powinniśmy się skupić i nie tracimy niepotrzebnie czasu. I ten progres tak naprawdę, czy zmierzanie do tego celu, jakim jest zdobycie tej pierwszej pracy i potem rozwijanie się już faktycznie w jakiejś konkretnej firmie, w jakichś konkretnych technologiach, będzie po prostu szybsze, Bo im szybciej złapiemy tę pierwszą pracę, tym tak naprawdę lepiej. Dlatego że część rzeczy, których się będziemy uczyli i to jest oczywiste, że nie wszystko będziemy dosłownie wykorzystywali czy wszystkie technologie. Nie będziemy wszystkich technologii, których się nie nauczymy, czy nie będziemy wykorzystywać w swojej przyszłej pracy. To jest po prostu logiczne. To zależy od projektu, to zależy od firmy, czym się dokładnie zajmuje. Dlatego myślę, że im szybciej się zdobędzie tą pracę, tym tym lepiej dla rozwoju dla nas samych.

Bartek Kalka: A i jeszcze chciałbym wrócić do tej książki Java Rusz głową. Słyszałem właśnie wielokrotnie, że to jest bardzo dobra książka. A jak? Jak ty do niej chodziłeś? Czyli jak dokładnie ją przerabiali? Czy tylko czytałeś przed snem, bo jednocześnie pracowałeś? Nie miałeś jakoś super dużo czasu, żeby czytać tą książkę tak od dechy do dechy? Jak to u Ciebie wyglądało z tym przerabianiem?

Szymon Pawlikowski: Tak więc właściwie jak ja zaczynałem studiować tę książkę, to faktycznie wtedy jeszcze pracowałem, dlatego że później już stwierdziłem, żeby się skupić mocniej, na czym bardziej efektywnie na nauce Javy. Zrezygnowałem z pracy. Akurat mogłem sobie na to pozwolić, żeby się po prostu przygotować naprawdę porządnie do rozmów itd. Natomiast jak ja studiowałem tą książkę przede wszystkim nie spieszyć się z nią, bo to wiadomo to nie jest jakaś powieść. Z jednej strony się czyta szybciej, drugie się czyta wolniej, dlatego, że musimy się zatrzymać, żeby coś zrozumieć. Jak to? Jak to z technicznymi książkami? Natomiast skupiłbym się na po prostu na konkretnych tematach, na konkretnych rozdziałach, żeby je naprawdę dobrze zrozumieć i być pewnym, że się je dobrze rozumie. Tam po każdym rozdziale, z tego, co dobrze pamiętam, są zadania, też takie rzeczy do rozwiązania. Szczerze mówiąc, nawet tam na kartce w tej książce. Czy można je rozwiązać również, oczywiście otwierając jakieś środowisko IT na komputerze i ruszyć z tym. Natomiast myślę, że to nawet jeżeli ktoś naprawdę jest na samym początku, jeszcze nie wiem. Nie otworzył sobie nigdy jakiegoś środowiska do pisania Javy. Oczywiście możemy trochę pisać nawet w notatniku, ale takiego wspomagającego nam kodowanie to to nawet nie trzeba się martwić, bo w tej książce naprawdę są nawet takie zadania, które które pozwalają nam rozwiązać te zadania na kartce, żeby zrozumieć faktycznie jak działa składnia Javy i co się dzieje po napisaniu każdej linijki kodu. Także skupiłbym się naprawdę na przerobieniu podstaw tej książki ze zrozumieniem. Jeżeli czegoś nie wiemy, no to właśnie konsultacja z jakimś mentorem albo to żeby to był znajomy, albo to żeby był mentor jakiś, gdzie się zapiszemy na jakiś kurs. Ważne jest, żeby naprawdę nie zostawać z tymi tematami, których nie zrozumiemy sami i po prostu iść dalej. Etap po etapie. Skrawek wiedzy, po skrawku wiedzy. Zbierać, zbierać i zdobywać te solidne fundamenty jakim jest wiedza o programowaniu Javie.

Bartek Kalka: Ok, super. To na pewno. Jeżeli chciałbym zaczynać, to na pewno wziąłbym tę książkę teraz i zaczął przerabiać jak najwięcej zadań z niej i przerabiać te tematy. I w przypadku gdyby czegoś nie rozumiał, to szukam jakiegoś mentora. Może na jakiejś grupie na facebooku pisze, że potrzebuję pomocy, albo mam kilka pytań, zbieram je, wrzucam nawet na tą grupę, żeby sobie rozjaśnić. Jeżeli nie chcę wynajmować mentora powiedzmy, a dopiero wtedy, gdy nikt mi nie odpisze, to dopiero gdzieś tam szukam płatnych mentorów. Do tego potrzebny.

Szymon Pawlikowski: Tak, myślę, że tak. Ja powiem szczerze, że miałem to szczęście, że na początku kontaktowałem się ze znajomymi, którzy już byli programistami, więc byli w stanie mi pomóc. Natomiast wiadomo, jak to jest. To są też ludzie, którzy mają jakby ograniczony dzień, mają 24 godziny, muszą poświęcić czas na pracę, muszą poświęcić czas na jakieś prywatne sprawy. Natomiast w momencie, kiedy ja jestem, skupiam się na tej nauce i naprawdę potrzebowałbym np. już uzyskać jakieś odpowiedzi od kogoś, no to czasem ciężko było np. z kimś się skontaktować z takim znajomym faktycznie i żeby on naprawdę nas wspomógł, tak od razu od ręki. Więc ja osobiście postanowiłem się zapisać do Ciebie Bartek do kursu ze względu właśnie na ten mentoring, także możemy sobie ustalić jakieś spotkania. Mogę do Ciebie napisać i mogłem i wielokrotnie się pytałem o różne rzeczy i było to fajne, że byłeś w stanie mi całkiem sprawnie odpisywać i ja mogłem nie stać w miejscu, tylko ruszyć dalej z jakimś tematem. Także tak, tak bym zrobił, że jeżeli naprawdę nie mamy gdzieś tam jakiejś innej opcji faktycznie, albo żeby się poradzić kogoś na grupach facebookowych czy innego typu, to faktycznie podjąłbym się też, tak jak zresztą zrobiłem, po prostu udziału w jakimś kursie czy w jakimś mentoringu czy jakiejś serii spotkań z osobą, która już już przeszła te etap i wie, na co zwracać uwagę podczas procesu nauki, czyli czy właściwie przebranżowić się powiedzmy w moim przypadku.

Bartek Kalka: Ok, super super. Oprócz materiałów Mentor to taki MasterChef, jeżeli chcemy to zrobić w miarę przystępnym czasie i nie męczyć się niepotrzebnie, gdzie możemy się kogoś zapytać. Ok, jeszcze chciałbym wrócić do tej sytuacji, o której powiedziałeś, że na początku czułeś się pracując w sensie musiałeś pracować i się uczyć, a później stwierdziłeś, że wszystko wrzucasz na jedną szalę i teraz rzucasz pracę czy odkładasz pracę na jakiś czas i skupiasz się tylko na nauce Javy. Chciałem Cię zapytać o to jaki był, ile czasu poświęcałem przed tym rzuceniem i później po nie rzuceniu pracy, tylko przełączeniu się na tryb, że cały czas się uczysz jak to wyglądało godzinowo, bo to też może być ciekawe.

Szymon Pawlikowski: Tak więc jak pracowałem i faktycznie gdzieś tam po pracy siadałem do tej nauki, to przyznam szczerze, że też ze względu na specyfikę mojej poprzedniej branży, czyli że zdarzało mi się, że musiałem jechać po prostu na delegacje i tam pracowałem na tyle dużo godzin, że człowiek po prostu już po tej pracy nie mam ochoty nawet zaglądać do jakiejkolwiek książki, tylko po prostu chciał odpocząć. To nie było zbyt wydajne pod kątem nagrzewania się. Natomiast jeżeli faktycznie byłem tu na miejscu, w domu, u siebie i pracowałem tam powiedzmy 8 godzin, to poświęcałem może od godziny do dwóch. Może różnie to było, ale czasem było to serią jakichś tam 2 3 dni, czasem to było co drugi dzień. Także nie było to jakieś takie naprawdę usystematyzowane i zaplanowane. Wtedy jeszcze nie miałem takiego planu na to, ile się uczyć. Natomiast jak postanowiłem zrezygnować z pracy, to wtedy już sobie rozpisałem plan ile powinienem się uczyć, mniej więcej ile dam radę, bo naprawdę to nie jest proste też, żeby faktycznie siedzieć przy kodowaniu i przyswajać tą wiedzę i rozwiązywać problemy wiele godzin, nawet nawet te 8 godzin. Czasem było trudno mi usiedzieć, więc zdarzało się, że miałem dni. Faktycznie jak nie pracowałem na pełny etat, tylko miałem cały dzień na skupienie się na nauce Javy to zdarzało się, że uczyłem się po 5 6 godzin, a zdarzały się dni, że siedziałem po 10 11 godzin. Natomiast zdarzały się też takie dni, które które miałem mało wydajne i to było 2 3 godziny, dlatego że po prostu być może, być może właśnie takie usystematyzowanie sobie, że uczymy się faktycznie 5 6 godzin codziennie byłoby nawet lepszym rozwiązaniem niż właśnie to, że ja czasem w jedną stronę za dużo godzin jednego dnia, a innego dnia już po prostu byłem.

Szymon Pawlikowski: Mój mózg był na tyle wymęczony, że nie byłem w stanie się tak mocno skupić i z taką przyjemnością tak naprawdę usiąść do tej nauki, bo to też ma być przyjemne. To, że ja się przebranżowić, przebranżowić to też wynikało z tego, że miałem w tym konkretny cel, żeby żeby jakby moje prywatne życie na tym nie cierpiało, na tym wszystkim. Dlatego dlatego postanowiłem się przebranżowić, nauczyć się Javy, zdobyć pracę na miejscu. Natomiast tak naprawdę też sam nie wiedziałem co będzie, co do jakiej firmy się dostanę, czy może faktycznie tam też nie będę gdzieś na delegacje wysyłali, może będzie dużo godzin pracy itd. Natomiast. Tak to wygląda jeżeli chodzi o czas pracy. Czas właściwie tej nauki po pracy. Na początku było to niewiele godzin. Natomiast jak już faktycznie porzuciłem pracę na rzecz przebranżowić się, to było to dużo więcej godzin. Myślę, że tygodniowo to wychodziło ok. 25 godzin. Kiedyś chyba sobie nawet sprawdzałem, zapisywałem to sobie godziny mniej więcej to wychodziło mi mniej więcej na tydzień, około 25 godzin, tak licząc od poniedziałku do piątku.

Bartek Kalka: Bardzo ciekawe i bardzo to tak inspirująco brzmi. Z jednej strony byłeś bardzo wytrwały w tym, żeby do tego siadać cały czas, codziennie I teraz samo się nasuwa takie pytanie czy miałeś już jakiś moment zwątpienia, upadek, który powodował, że może trochę zwątpiłem i już nie chciałeś już kontynuować tej nauki? Czy raczej nie było czegoś takiego?

Szymon Pawlikowski: Było, było wielokrotnie Było dlatego, że tak jak mówiłem już jak porzuciłem pracę na pełny etat i skupiłem się na nauce Javy, tak wyznaczyłem sobie pewien plan i ten plan zakładał, że ja powiedzmy tam po około pół roku będę już próbował aplikować. Do pracy. Natomiast. Jak to z planami bywa, trochę jakby wolniej szła mi ta nauka niż niż zakładałem. Może zbyt idealistycznie do tego tematu podszedłem i zbyt późno Faktycznie szukałem właśnie wsparcia w mentoringu, czyli czyli gdzieś tam. Decydując się na te spotkania właśnie z Tobą Bartek. Dlatego, że jak zaczęliśmy spotkania razem to było ok. Chyba 2 miesiące przed tym, przed 2 miesiące przed tym jak zaczęliśmy spotkania, nie, właściwie 2 miesiące po tym, jak zaczęliśmy spotkania, to to był mój taki deadline, który na samym początku wyznaczyła mi. Natomiast te spotkania z Tobą pokazały mi też. W którym kierunku ja powinienem iść tak naprawdę, a w którym nie szedłem? Czyli jakich technologii się powinien uczyć, na czym się powinien skupiać, a na czym się nie powinienem skupiać, Bo były nawet takie rzeczy, Gdzie ty wskazałeś mi, że ja np. nie powinienem się aż tak bardzo przejmować, np. aż tak bardzo myśleć o architekturze projektu. Wiadomo, to jest ważna rzecz, ale dla juniora to nie jest MasterChef, że my musimy znać bardzo dobrze, jak powinna być aplikacja zbudowana i tak dalej, infrastruktura i te różne podziały. Natomiast podstawy architektury MVC, czym jest architektura Hexa globalna, żeby w ogóle wiedzieć o tym jak najbardziej, ale nie żeby się w to zagłębiać i żeby robić aplikację akurat pod tym kątem.

Szymon Pawlikowski: Jest dużo innych, jakby podstawowych, ważniejszych rzeczy, które trzeba opanować na początku, które na które wskazałeś mi zwróciliśmy uwagę. I ja faktycznie starałem się dzięki tym spotkaniom z Tobą ustawiać ten kurs w odpowiednim kierunku i wtedy podążać, jakby dalej się rozwijać. Natomiast te pół roku, pół roku to było faktycznie moje przeszacowanie i to był to był ten ten okres, kiedy faktycznie zwątpiłem, czyli po tych dwóch miesiącach to była końcówka zeszłego roku 2021 i ja delikatnie zwątpiłem, że to może trwać faktycznie długo. To może faktycznie trwać dłużej niż ja sobie zakładałem. Natomiast przyznam szczerze, że też wsparcie mojej żony mi pomogło. W ogóle osób, które z którymi się kontaktowałem też mi mówiły, że żebym się też nie przejmował, tylko po prostu uczyć się być wytrwałym, bo to na pewno nie jest łatwe, bo myśli człowiekowi przychodzą faktycznie. Po co człowiek się przebranżowić, a po co człowiek faktycznie poświęca pełny etat na rzecz tego, żeby się uczyć i tak naprawdę za to pieniędzy w tym momencie nie dostawałem. Natomiast z perspektywy czasu uważam, że było warto. Natomiast nie było łatwo, dlatego że momenty zwątpienia na pewno przychodzą i warto naprawdę mieć kogoś przy sobie, który na pewno gdzieś tam wesprze człowieka to raz, a dwa po prostu nakieruje. Czyli ok, to teraz faktycznie skupmy się na tym, co już mamy za sobą. To jest teraz ważne. Teraz trzeba napisać np. projekt do CV i wysyłać CV, żeby zobaczyć czy ktoś się odezwie. Jak wygląda sytuacja na rynku itd.

Bartek Kalka: Ok, super, super. Naprawdę brzmi to mega! Tak bardzo dużo czasu na to poświęciłeś. Była niepewna sytuacja cały czas. Gdzieś tam później zdecydowałeś się jeszcze pójść o krok dalej, czyli zainwestować w mentoring. Właściwie to był kurs mentoringu i dopiero gdzieś tam po tych kilku miesiącach nie pamiętam ile to było. Odkąd się zaczęliśmy spotykać, to udało Ci się dostawać zaproszenia. Zacząłeś wysyłać CV i z tego co pamiętam i dostawałeś. Dostałeś chyba 2 albo 3 propozycje z tego co pamiętam.

Szymon Pawlikowski: Tak jak dostałem. Na tamten moment dostałem trzy propozycje i to wszystko trwało może z 2 3 tygodnie, czyli od propozycji do spotkań i do decyzji firm czy ofert firm, które mi zaproponowały pracę. Tak, to były 3 spotkania. Natomiast jeszcze po tym, jak się już zdecydowałem na jedną firmę konkretną, to jeszcze się odzywały bodajże dwie czy trzy firmy, które chciały mnie zaprosić na rozmowę. No ale już szczerze mówiąc nie, nie traciłem, nie chciałem tracić czasu tych ludzi z rekrutacji. I wolałem się skupić na innych rzeczach. Wtedy na przygotowaniu się do pracy.

Bartek Kalka: Można powiedzieć to teraz z perspektywy tych rozmów rekrutacyjnych, a właśnie aplikacji i wysyłania CV, że ile wysyłać CV to już raczej zapomniałeś.

Szymon Pawlikowski: Pamiętam. Pamiętam wszystkie CV tak naprawdę dlatego, że akurat ja robiłem tak, że zmieniałem stopkę w CV na samym dole. Dla pewności, żeby każda firma nie odrzuciła w żaden sposób mojego CV. To gdzieś tam mam te kopie po zachowywane na dysku na komputerze i było tego około 40 40. Czy to dużo, czy to mało nie wiem. Natomiast uważam, że powinno się aplikować na każdego rodzaju oferty. Mam na myśli nawet jeżeli jest oferta, która jest na mida, czyli osobę powiedzmy nawet z rocznym, dwuletnim doświadczeniem. Różnie, różnie to firmy definiują te doświadczenia. Na stanowisko MID to ja bym po prostu wysyłał, bo czasem się okazuje i też nawet rozmawiałem z rekruterem. Przynajmniej teraz jest taka sytuacja na rynku, że brakuje tych osób doświadczonych i nawet jeżeli firma szuka kogoś na stanowisko mid a nie na juniora to są w stanie odezwać się do takich osób. I mi się zdarzyło, że odezwali się ludzie, którzy ja aplikowałam faktycznie na ofertę na mida i odzywali się do mnie i nie było z tym problemu, że ja nie mam doświadczenia, że to będzie moja pierwsza praca w IT, także tutaj bym się nie ograniczał i też zachęcam wszystkich, żeby się nie bać wysyłać. Sami zobaczycie po prostu po zwrotnych telefonach czy czy jest zainteresowanie, czy ktoś faktycznie szuka osób, które które nie mają doświadczenia i wszystko i tak wyjdzie na rozmowie i rozmowa jest tutaj. Można naprawdę na rozmowie tak wypaść, że bez problemu i tak porozmawiać, że nagle się okaże, że menadżer stwierdzi, że ok, nie mamy mida, nie mamy żadnego konkretnego kandydata na stanowisko mida, ale otworzymy stanowisko juniora tak, że jest na to budżet. Bez problemu dostanie taki junior wsparcie w osobie jakiegoś mentora w pracy itd. I tutaj bym się też nie ograniczał w takich przypadkach. Także wysyłajcie CV jeżeli faktycznie szukacie pierwszej pracy w Javie.

Bartek Kalka: Ok, super. Właśnie to jest fajny tip z tym, żeby wysyłać. I tak z mojej perspektywy jako osoba, która już prawie 2 lata siedzi w tym, że pomagam innym zdobyć pierwszą pracę to to 40 CV to jest jeszcze taka dobra liczba. W sensie to jest jak najbardziej w porządku liczba i nie ma co się wstydzić ani nie wiadomo bać czy czegoś. Ale chciałem jeszcze tylko powiedzieć, że Ty Pamiętam, że szukać pracy we Wrocławiu i wszystkie te CV były do firm z Wrocławia, prawda?

Szymon Pawlikowski: Chyba nie, nie, nie. Z tego co wiem, to nie wszystkie, bo tak naprawdę to ja pracuję w firmie. Też nie wspomniałem o tym na początku. Natomiast jak akurat mi się udało otrzymać ofertę i zgodziłem się na nią na pracę zdalną całkowicie. Więc ja też wysłałem nawet i nawet coraz więcej jest ofert nawet dla juniorów na pracę zdalną w formie, w formie pracy zdalnej także nie. Większość była oczywiście Wrocław w miejscu mojego zamieszkania. Natomiast zacząłem też wysyłać właśnie czy wysyłać CV na oferty, które proponowały pracę zdalną, dlatego, że stwierdziłem, że ja nic nie stracę. A jeżeli się odezwą. Kto wie, może mają ciekawą ofertę. Może będzie to bardzo ciekawa firma i przedstawi mi bardzo ciekawe warunki pracy i ciekawe projekty i może naprawdę to się okazać strzał w dziesiątkę.

Bartek Kalka: Ok, to po tych kilku miesiącach jak już uczyłaś się tej javy, mentoringu itd. To jak? Co było właśnie takim trigger em, że teraz zaczynam wysyłać CV, Teraz już mogę wysyłać CV, teraz jestem pewny i wysyłam. Co to u Ciebie takiego?

Szymon Pawlikowski: No to przyznam szczerze, że spotkania z Tobą m.in. i konsultacje właśnie z jednym z kolegów, którzy mnie wspierali w nauce, czy też ich radziłem właśnie kiedy wysyłać CV, kiedy jest ten moment? Bo niewątpliwie są takie myśli. Czy to jest ten moment, czy ja jeszcze? Jeżeli faktycznie się uczymy, to na pewno też osoby, które już rozpoczęły naukę programowania, to im dalej w las, tym tym jest tym ciemniej. Tak naprawdę tak. Okazuje się, że tej wiedzy jest naprawdę bardzo dużo i tych technologii jest naprawdę bardzo dużo i człowiek w pewnym momencie się zastanawia, czy ja już nie powinnam się zająć np. nauką jakiejś konkretnej technologii, czy porzucić już prawie Javę, bo już na tyle ile potrafię tam napisać kod, podstawowe jakieś klasy, funkcje to mi wystarczy. Pomysł. Tak bym to widział po prostu, że.

Bartek Kalka: Tak, tak.

Szymon Pawlikowski: Że. Mamo Bartek.

Bartek Kalka: Nabierasz pewności w tych mocnych podstawach i wtedy już mogę wysyłać CV.

Szymon Pawlikowski: Rozumiem. Dokładnie. Dokładnie tak. Dokładnie tak. Więc moment kiedy kiedy wysyłać CV to jest. Najlepiej mieć osobę, z którą się która jest w stanie ocenić też swoją wiedzę. Czyli tak jak mówię tutaj rozmowy z Tobą, rozmowy z tym moim kolegą, który też mnie wspierał, pomogły mi, czy właściwie pomogliście mi, żeby żebym faktycznie zrobił te CV, żebyśmy je zweryfikowali razem? Czy ono jest sensowne? Czy ono dobrze wygląda? Czy ono może wpaść w oko rekruterowi i wysłać i zobaczyć jaki będzie feedback? Także myślę, że tutaj dużą rolę odegrały właśnie osoby, nie ja sam, bo. Bo ja osobiście się wahałem, natomiast osoby, które mnie komentowały miały z Tobą Bartek.

Bartek Kalka: Super super. Ale właśnie mam też takie przypadki osób, które boją się wysyłać CV cały czas, mimo że ja już mówię ok, możesz wysyłać, nie bój się, będzie wszystko dobrze, ale zawsze jest jakiś taki moment zawahania i to może też pomoże komuś zdecydować się jednak, żeby spróbuje jeszcze te 30 40 CV. Zobaczymy co się stanie jak pójdę na te jakieś rozmowy może, albo w ogóle nikt się nie odezwie. To zależy, bo tak naprawdę z mojej perspektywy takie CV gotowe do wysyłania to jest właśnie CV osoby, która po pierwsze poznała te podstawy, czyli na pewno zrobiła jakieś takie wszystkie klasy for i w jakieś podstawy Javy mocne, czyli dodatkowo jakieś wzorce projektowe, czyli jak w ogóle pisać w języku obiektowym. Jest taki fajny kurs ode mnie właśnie z wzorcami projektowymi, to też publikujemy pod tym odcinkiem. No i jak już mamy te podstawy to trzeba by się zabrać za projekt, żeby go wpisać do CV. No i w CV najlepiej wyglądają projekty, które zawierają technologie, które będą wykorzystywane w tej firmie, do której aplikujemy. Czyli możemy zebrać sobie z wszystkich ofert pracy jakieś technologie i postarać się nauczyć tych technologii i wdrożyć w jakimś projekcie. I ten projekt najlepiej właśnie oddać do jakiegoś review dla kogoś doświadczonego, bo ta osoba Ci powie wtedy, czy faktycznie dobrze korzysta z tych technologii, ale czy też nie masz jakichś braków w podstawach, czyli np. w czystym kodzie, że piszesz kod jakoś jakoś źle w obiektów, że wykorzystujesz cały cały ten zestaw Solina czyli Single responsibility? Np. Że masz po prostu wszystko w jednej klasie napisane, że np. nie masz jakiejś takiej podstawowej wiedzy o np. architekturze warstwowej, która gdzieś tam dzieli te aplikacje i ogólnie jak się pakuje w Javie, no i dodatkowo jakieś testy jednostkowe, czyli coś co też jest bardzo, bardzo mile widziane jeżeli chodzi o juniorów, bo jeżeli ktoś to już umie, to wtedy ta firma mniej czasu musi poświęcić, żeby nauczyć testować. A testowanie to jest tak naprawdę drugie. To jest tak naprawdę coś co jest programowaniem i nie wiem czy się ze mną zgodzisz, bo teraz już jesteś kilka miesięcy pracy i jak to tam z tym testowaniem u Ciebie?

Szymon Pawlikowski: Tak, ja jeszcze tylko odniosę się do tego co powiedziałeś odnośnie tego projektu to tak też się zgadzam z tym, że faktycznie do projekt do CV dobrze by było gdyby faktycznie zawierał dużo technologii, które których pożądają pracodawcy to można wejść sobie na oferty i zobaczyć co jest najpopularniejsze. Więc na dobry początek tak naprawdę w ogóle nauki. No to wiadomo, że szkolimy się z Javy. Jeżeli chodzi o bazy danych to przede wszystkim SQL, jak korzystać z podstawowych klauzul, co one robią itd. I jak najbardziej. Finalnie projekt do CV to powinien zawierać dużo technologii i właśnie m.in. testy jednostkowe. A jeżeli chodzi. Jeżeli pytasz o testy jednostkowe jak u mnie w firmie, to powiem szczerze, że do tej pory nie spotkałem się akurat u mnie z tym, żeby były wykorzystywane testy jednostkowe. Natomiast z tego co wiem, to planują wprowadzić po prostu w nowych projektach tę metodologię, powiedzmy pisania testów jednostkowych, dlatego że ja sam do swojego CV robiłem projekt, w którym miałem testy jednostkowe i widziałem ogromne korzyści płynące z ich pisania. Także uczyłem się ich tak samo. Też są ważne, dlatego że byłem też pytany na rozmowach różnych o testy jednostkowe. Natomiast akurat do tej firmy, której aplikowałam, może akurat do tych projektów. Okazało się, że one nie są potrzebne. Natomiast tak jak wspomniałam wcześniej, jest plan tego, żeby korzystać z nich czy wdrażać je w nowych projektach. Więc jako że już wcześniej nie umiałem czy pisałem, to tak naprawdę nie będzie to dla mnie jakaś nowość, więc więc kwestia jakiegoś przypomnienia i praktycznie z marszu wchodzę w pisanie projektów czy jakichś nowych projektów z testami jednostkowymi i nawet lepiej taką aplikację pisać na dobrą sprawę, która od zera już tak naprawdę korzysta z tych testów jednostkowych, a nie gdzieś tam do jakiegoś legacy kodu, jakiegoś monolitu dopisujemy testy jednostkowe, które już tak średnio mają sens można powiedzieć, jeżeli to jest naprawdę długi projekt.

Bartek Kalka: Może się okazać, że ten test nie jest w ogóle testowany i to by było bardzo ciężkie, żeby napisać faktycznie te testy. Ok, a jeżeli chodzi o rozmowy rekrutacyjne u Ciebie, bo dostałeś kilka ofert pracy i co Twoim zdaniem było oprócz tego, że pamiętasz, że o tym wspomniałeś, że ludzie patrzeli patrzyli na Twoje doświadczenie w programowaniu PLC, Ale nie oszukujmy się ktoś kto ma tylko doświadczenia w PLC kach też nie dostanie pracy w Javie. Więc co oprócz tego doświadczenia było Twoim zdaniem najważniejsze? Żeby ktoś kto jeszcze zaczyna naukę albo chce zacząć rekrutować, żeby np. się doszkolić z tego doczytał, albo np. masz jakieś sprawdzone materiały gdzieś w sieci, gdzie można znaleźć jakieś zadania, pytania czy w ogóle tematy jakie padają na rozmowach rekrutacyjnych? Jak to było u Ciebie?

Szymon Pawlikowski: Tak więc ja będąc na tych trzech rozmowach, bo ja tak naprawdę byłem na 3 rozmowach i na 3 dostałem ofertę pracy. Na każdej z tych rozmów miałem zadanie praktyczne. I to jest też taka ciekawostka, że mój kolega, który pół roku wcześniej aplikował, też właśnie chodził na rozmowy rekrutacyjne, był na 4 rozmowach i nie dostał żadnego praktycznego zadania, czyli nie musiał na kartce pisać kodu albo zaszyfrować ekran. Bo jeżeli rozmowa rekrutacyjna była zdalnie to zaszyfrować ekran i pisać jakiś kod i rozwiązywać zadanie to on na tych czterech rozmowach w ogóle nie miał. A też aplikował na stanowisko juniorskie. Natomiast ja na tych trzech rozmowach. Dostałem na każde praktyczne rozwiązanie praktyczne zadanie do rozwiązania i kluczową kwestią z tego, co też zawsze o fill back pytałem po rozmowach. To też jest taki tip, który myślę może pomóc osobom, które ubiegają się o pracę, żeby pokazać rekruterowi, że ich interesuje. Od razu feedback czy dobrze wypadliśmy podczas tej rozmowy, czy może mają Państwo jakieś zastrzeżenia co do moich kompetencji czy coś w tym stylu. To też pokazuje taką w miarę pewność siebie i chęć rozwoju w tych tematach programowych itd. Także ja bym na miejscu osób ubiegających się o pracę chodząc na rekrutacje też się nie bał takich pytań od razu na koniec spotkania o to zapytać, a nie czekać na to, że za dwa dni ktoś do nas odpisze, nam odpisze, oddzwoni i powie, że zgadzają się na na na moją, na moją aplikację. Nie zgadzają się czy została odrzucona. Nie zatrudnimy Pana czy Panią itd. Także żeby się tego po prostu nie bać. To chyba wszystko w tym temacie.

Bartek Kalka: Jeśli pytamy o feedback, to na pewno dobry tip i chowamy dumę gdzieś tam, bo ta duma czasami jest szczególna. Przynajmniej ja tak wiem z opowieści rekruterów, że u osób, które są na początku, to jest właśnie czasami tak, że mają wrażenie, że dużo już umieją i chcą po prostu jak najwięcej zarabiać. I dziś ta duma jest ponad to, żeby się nawet dopytać o to, co poszło nie tak w danej rekrutacji. Więc fajny, fajny tip, żeby się dopytywać. A jeżeli chodzi o tę rekrutacje, to czy jakiś angielski był potrzebny wymagany u Ciebie?

Szymon Pawlikowski: Tak akurat. Przyznam szczerze, że tylko na jednej z trzech rozmów pytano mnie o angielski i to właściwie do tej firmy, w której ten, na którą się zgodziłem, czyli w tej, której pracuję, dlatego, że tutaj angielski jest na porządku dziennym. Akurat dla mnie to było dobra opcja, dlatego że ja chcę się też rozwijać w tym języku. I to był też czynnik, który zagrał rolę. Spośród tych trzech ofert, nad którymi się zastanawiałem, myślę, że angielski generalnie jest jakimś tam atutem, natomiast on nie jest konieczny. Na pewno. Na pewno, jeżeli będziemy się podszkolić w tym angielskim, bo możemy być zapytani, żeby opowiedzieć coś o sobie, żeby powiedzieć, co się w poprzedniej pracy robiło czy coś w tym stylu, no to takie pytania mogą paść na rozmowie. I w niektórych firmach jest to kluczowa kwestia, a w niektórych firmach jest to w ogóle nie wymagane, co pokazują właśnie te dwie z tych trzech rozmów, gdzie w ogóle angielski nie pytany, bo nie było takiej potrzeby. Natomiast w tej jednej firmie, w której teraz jestem, no tam angielski był bardzo ważny i i o niego byłem zapytany i nawet miałam bodajże dwie rozmowy po angielsku, tak naprawdę nawet trzy, bo to była taka stereotypowa rekrutacja, gdzie z różnymi ludźmi się widziałem i rozmawiałem podczas tej rekrutacji także na trzy z czterech etapów tego procesu rekrutacyjnego do firmy, w której jestem. Był angielski, ale tak jak mówię, ta firma naprawdę na co dzień komunikujemy się z ludźmi z innych krajów, więc tu angielski jest naprawdę na porządku dziennym. Oczywiście osobiście mi to odpowiadało, więc tak to w moim przypadku wyszło. Natomiast generalnie myślę, że w innych firmach nic z tego. Te dwie rozmowy w ogóle nie wymagali, nawet sami mi to powiedzieli, że oni nie mają żadnych kontaktów z tych dwóch pozostałych, nie mają żadnych kontaktów z klientami z zagranicy czy coś w tym stylu. Angielski to jedynie, żeby tam dokumentację przeczytać, faktycznie coś się doszkolić. No bo wiadomo, jako programiści szukamy często rozwiązań czy nowych technologii czy doszkalania się w internecie, a wiadomo, że angielski tutaj przoduje w tych tematach.

Bartek Kalka: Ok, super. I teraz dochodzę do takiego wniosku, bo ta rozmowa, którą teraz przeprowadzamy tutaj, to jest już siódma rozmowa ze sobą. Można tak to nazwać, która dostała pracę jako developer I właśnie co osoba? To jest właśnie troszkę inna opinia jeżeli chodzi o to, co jest wymagane przez pracodawców. I właśnie to udowadnia, że warto wysyłać CV bardzo dużo, bo tak naprawdę możemy trafić na firmę, w której będziemy od razu odrzuceni, a trafimy też na firmę, która bardzo chętnie nas zaprosi do pracy, do współpracy, bo np. widzi w nas potencjał albo przynajmniej, albo po prostu ma troszeczkę inny proces rekrutacji, czyli np. da nam zadanie do rozwiązania, żeby sprawdzić, jak my myślimy, czy w ogóle potrafimy coś rozwiązać. Np. jedna firma będzie wymagać angielski tak w 100%, a druga będzie wymagała tylko, że przez 15 minut coś porozmawiamy. Więc warto próbować i na tym tym sposobem sprawdzać ile nam jeszcze brakuje na bieżąco do tego, żeby się dostać do tej pierwszej pracy gdzieś. Więc to jest super strategia i fajnie, że mówisz, że ten angielski też nie do końca zawsze jest potrzebny.

Szymon Pawlikowski: Dokładnie tak. Dokładnie tak. Na pewno warto. Warto. Moim zdaniem warto jest się go uczyć, bo on tak czy siak w kwestii nauki programowania czy w ogóle właśnie tak jak już wspominałem wcześniej, szukania jakichś rozwiązań, szukania jakichś pomysłów, bo to jest na porządku dziennym w pracy programisty, to na pewno to zawsze będzie dla nas jakaś korzyść. Natomiast firmy właśnie różnie wymagają. Jedne chcą na całkiem dobrym poziomie, te angielskie, a inne nie. Ale tak naprawdę składając czy zgłaszając chęć udziału w rekrutacji do różnych firm, to tak naprawdę dowiemy się dopiero tego na rozmowie. Bo może się okazać, że angielski, który umiemy jest naprawdę akceptowalny dla osób, które nas rekrutują i będą w stanie to ocenić. To jest dokładnie tak samo jak z tym zastanawianiem się, czy to już jest ten moment, czy ja mam odpowiedni poziom wiedzy, żeby aplikować w ogóle na jakiekolwiek oferty. To tak samo jest angielskim. Ktoś, kto może zweryfikować nasz angielski, ktoś, kto z nami porozmawiać, ktoś, kto zada pytanie, usłyszy to co mówimy, czy nas zrozumie. W ten sposób tylko możemy to zweryfikować.

Bartek Kalka: Dokładnie, dokładnie. A jeszcze wracając do tych zadań, które dostawałeś, to miały być może jakieś wskazówki jak się przygotować do tego typu zadań? Albo może masz w ogóle jakiekolwiek wskazówki na temat tych zadań rekrutacyjnych?

Szymon Pawlikowski: Tak, ja mogę powiedzieć, że przede wszystkim do zadań, bo też jeszcze o tym nie wspomniałem. Rozmawialiśmy tu o Java Rusz głową, czyli taka książka o podstawach, od której zacząłem. Natomiast w pewnym momencie zauważyłem, że za mało rozwiązuje zadań jakichkolwiek i powinnam częściej po prostu kodować. To ja ze swojej strony mogę polecić przede wszystkim Coach Jima. To jest. Z tego co wiem to tam jest chyba płatne już te wyższe poziomy już są płatne. Natomiast coach Jim naprawdę pozwala nam przede wszystkim połączyć teorię z praktyką, dlatego, że czytamy sobie na jakiś temat jakieś konkretne, konkretne rzeczy, konkretną wiedzę i potem mamy do tego danego wycinka wiedzy zadanie do rozwiązania. I przyznam szczerze, że to naprawdę bardzo mocno rozwija umiejętności potem kodowania. Jeżeli chodzi o taki etap bardziej zaawansowany, rozwiązywanie bardziej takich już konkretnych zadań, powiedzmy nawet rekrutacje, to Hacker Rank to darmowa strona. Ty Bartek z tego co wiem to też wielokrotnie ją polecałem i to też jest bardzo dobra strona i nawet mi się zdarzyło dostać chyba nawet z Hacker Ranku konkretnie z Hacker Ranku zadanie, bo firmy z tego co wiem mogą sobie wykupić jakąś licencję na zadania na Hacker Ranku i normalnie dostajemy link referencyjny czyli takie zaproszenie link z zaproszeniem. Wchodzimy na stronę i rozwiązujemy na przez jakiś tam czas dane zadanie. Także z takim czymś też się spotkałem. Jeżeli chodzi o jakieś wskazówki podczas. Rozwiązywania zadań np. na rozmowach rekrutacyjnych, bo ja byłem o to proszony, żeby udostępnić ekran. I rozumiem za dodanie. Tylko wskazówką też jest takie coś, żeby naprawdę nie bać się tego, żeby mówić na głos to, co się myśli do tego, że rekruterzy chcą poznać, a bardziej może ci technicznie rekruterzy, czyli już jakiś programista, który nas przepytuje i tak.

Szymon Pawlikowski: Bo to dla takich ludzi najczęściej będziemy rozwiązywali zadania. Nie bać się i mówić na głos swoje swoje pomysły o tym, co widzimy w danym kodzie. Bo ja np. spotkałem się z czymś takim, że właśnie jak rozmawiałem na głos czy mówiłem o moich pomysłach, to wyszła taka konwersacja i dyskutowaliśmy na różne tematy i ktoś mnie mógł podpytać jeszcze. A jakie znamy np. rodzaje kolekcji w Javie? Tak i ta osoba była w stanie np. też nas na coś naprowadzić i wtedy. Byliśmy w stanie zrobić. Ja byłem w stanie zrobić jakieś zadanie bez problemu. Podczas takiej właśnie dyskusji, takiej takiej, takiej burzy mózgów. To też na pewno ułatwia, ułatwia rozwiązywanie takich zadań także i pokazuje tej osobie rekrutująca. W jaki sposób myślimy? Czy my w ogóle mamy dobry sposób myślenia czy rozwiązywania? Czy w dobrym? Czy jesteśmy kreatywni, czy jesteśmy pomysłowi, czy mamy wiedzę na temat kolekcji, klasy typu enum itd. Itd. Także to bym zalecał coach Jim i Haker. Jeżeli chodzi o rozwiązywanie zadań i na pewno bym tego nie zaniedbywał, na pewno bym tego nie zaniedbywał IF i uczynił bym to taką praktyką codzienną, żeby naprawdę robić te zadania. Żeby nie robić czegoś takiego, że 2 tygodnie np. czytamy tylko książkę czy czytamy, czy oglądamy jakiś kurs. Być może uda mi się gdzieś indziej Ci się doszkalać czysto wizualnie. Natomiast nie kodujemy w ogóle. Ja polecam naprawdę, żeby kodować codziennie, a jeżeli nie codziennie, bo wiadomo różne są dni. Jeżeli chodzi o jakieś takie chęci przyswajania wiedzy, to przynajmniej co drugi dzień czy coś w tym stylu. Żeby usiąść, zrobić to zadanie, napisać kod, sprawdzić, przetestować czy napisaliśmy i czy rozwiązaliśmy zadanie.

Bartek Kalka: Tak, dokładnie dokładnie. Dekolt to jest bardzo często polecany trening, że tak powiem topowy, bo faktycznie stawia na praktykę, ale ma też trochę teorii. I to jest właśnie też taki częsty błąd, że tę teorię stawiamy nad praktyką, czyli najpierw przeczytam książkę, a później coś napiszę. To taki typowy błąd i raczej róbmy odwrotnie, czyli raczej piszmy kod, bierzmy jakieś zadanie, ćwiczymy, a później dopiero ewentualnie odczytujemy co to w ogóle robi. Może tak, albo w jakimś tutorialu. Więc spoko, fajnie, ale czy masz oprócz hakera jako dyma java? Rusz głową tego mentoringu tam ze mną, czyli tego kursu Junior Java i jakieś inne może materiały, które Ci się przydały? Czy to raczej było wszystko?

Szymon Pawlikowski: Tak z takich głównych rzeczy, o których teraz myślę to. To wszystko. Natomiast jeszcze jeżeli chodzi o Springa np. to jest bardzo fajna książka, przynajmniej forma tej książki bardzo mi przypadła do gustu, to też z polecenia ją otrzymałem. To jest książka, zorientuj się kilka czy jakoś tak się wymawia nazwisko tego autora Spring Spring in Action. Nie pamiętam czy to jest, czy to jest to. Natomiast jest to naprawdę bardzo dobra książka, żeby rozpocząć przygodę ze Springa. Ja myślę, że Bartek jak Ci podam linka czy nakieruje Cię i tutaj podlinkuję do w podcaście, bo naprawdę ja osobiście ją polecam. Tylko jest jeden mały szkopuł w tej książce jest ona po angielsku. Jeżeli ktoś nie czuje się naprawdę na siłach z angielskim, to być może ona. Być może ona będzie za trudna. Natomiast pamiętajmy o tym, że można skorzystać z Google translatora lub różnych innych aplikacji, które będą przetłumaczyć książki prawie od deski do deski. Ale jeżeli chodzi o formę przekazywania wiedzy i takich podstaw Springa, czym jest w ogóle Spring Core? Czym jest context Springa? Naprawdę jest rewelacyjna. Ja naprawdę mogę polecić. Tę książkę, ale to tak jak jeszcze jeszcze wspomnę to nie jest podstawa. Podstawa to są właśnie zadania, to jest Java, to jest SQL. Natomiast Spring gdzieś tam już naprawdę pod koniec i to można się naprawdę gdzieś tam szkolić wtedy, kiedy np.

Szymon Pawlikowski: będziemy robić projekt do do do CV. Natomiast podstawy podstaw to to co wymieniłem przed chwilą Java, SQL to jest najważniejsze i rozwiązywanie zadań. Ja jeszcze na pewno mogę polecić kurs od Ciebie Bartek. Ja przyznam szczerze, że ja całego go nie przerobiłem, dlatego, że część rzeczy, które tam też zawarłeś to ja już gdzieś tam faktycznie miałem z nimi styczność. Natomiast gdybym faktycznie na początku np. zakupił ten kurs u Ciebie, to na pewno bym go od początku do końca przerobił, dlatego, że tam masz dużo, bardzo dużo wiedzy przydatnej i wtedy bym po prostu musiał to przerobić. Tak naprawdę tak, a że już wcześniej miałem jakąś tam wiedzę. Faktycznie kupiłem ten kurs trochę później u Ciebie i tę serię spotkań tego mentoringu to po części można powiedzieć, że ten kurs przerobiłem. Natomiast dużo ciekawej wiedzy i dużo ciekawych filmików łącznie z kodem przedstawiłeś, gdzie zdarzało mi się naprawdę wracać nawet do tego. Nawet ostatnio z jakimś tematem wróciłem w pracy samej do Twojego, do Twojego rozwiązania, żeby zobaczyć jak Ty do czegoś tam podszedłeś, ale już dokładnie nie pamiętam co to było. Natomiast zerknąć zalogować się na panel kursu przecież zawsze tam jest. Zawsze tam mam jakby dostęp to wiem, że zawsze to jest jakieś źródło wiedzy, do którego mogę wrócić.

Bartek Kalka: Pewnie można zobaczyć co jest w kursie z Java Rebels, chociaż kurs to raczej nie jest kurs dla osób, które zaczynają tylko bardziej jak są już przed rekrutacją, albo mają już podstawy opanowane i chcą się jakoś wyróżnić na rynku. Bo załóżmy, że wszyscy robią koło, a wszyscy robią java. Rusz głową. No i teraz trzeba by się jakoś wyróżnić i spośród tych tysięcy osób, które studiują, kupują się i tak dalej, to nie oszukujmy się na jedno stanowisko jest bardzo dużo chętnych, bo jest to coś atrakcyjnego. I ja właśnie stworzyłem ten kurs, żeby się wyróżnić, czyli żeby zrobić projekt w technologiach komercyjnych do CV, żeby go wpisać. Tam jest też mój feedback, skąd się wzięło i technologie komercyjne, czyli Spring Boot, testowanie jednostkowe, integracyjne, Docker i wszystkie takie różne rzeczy, które są aktualnie fajnie mieć po prostu w CV i dodatkowo coś tam powiedzieć. Aha, i jeszcze takie właśnie zagadnienia rekrutacyjne, czyli jakieś typowe zadania rekrutacyjne. Można sobie przerabiać zagadnienia, dobre praktyki, właśnie ten kod, który się spotka w pracy. Też postarałem się to pokazać, czyli jakieś wzorce i ogólnie kod, który później jak będziemy czytać pierwszy raz w firmie, to może możliwe, że właśnie trafimy na takie coś. Więc serdecznie zapraszam. W szczególności, że niedługo będzie otwarcie tego kursu, bo już 20 września będzie otwarcie o dziewiętnastej na webinarze, więc zapraszamy na webinar, który będzie można się zapisać na te parę dni Pills Less Live 5 i koniec reklamy, koniec reklamy. Ale trzeba by tutaj wspomnieć na pewno o tym kursie, bo później na mentoringu bardzo dużo wiedzy po prostu z tego kursu i dlatego pewnie nie robiłeś wszystkiego tam, bo też na tym mentoringu dużo rzeczy przekazywałem i też bez sensu. Dwa razy pewnie było się tego uczyć, no.

Szymon Pawlikowski: Dokładnie tak. Dokładnie tak jak mówię. Jeszcze raz mogę polecić Bartka kurs i spotkania, bo naprawdę to dużo dało i usystematyzować miało ten proces końcowy. Nawet bym powiedział już zmierzania w kierunku właśnie zrobienia projektu pod CV i faktycznie wysyłania tego CV i udziału w tych rozmowach rekrutacyjnych. Ja jeszcze na koniec jedna rzecz teraz do głowy przychodzi a propos tych rozmów rekrutacyjnych i w ogóle procesu nauki i przygotowywania się właśnie do rozmawiania o tych technicznych rzeczach, o Javie i tych innych technologiach. Ja zauważyłem taki jeden jedną rzecz, jak zacząłem już wysyłać CV. Że ciężko jest mi rozmawiać na te tematy i odpowiadać na pytania. Jeżeli ktoś by mi zadał pytanie czym jest np. kontekst statyczny, czym jest kontekst Springa itd. Chodzi o to do czego zmierzam. Chodzi mi o to, że ja osobiście polecam. Jeżeli będziecie uczyć to żeby żeby na głos faktycznie mówić to czego się uczycie. Czyli jeżeli zrozumieliście jakiś fragment, to żeby sobie to np. na głos powtórzyć, albo żeby z kimś porozmawiać, albo z jakimś mentorem porozmawiać na jakieś różne tematy. Chodzi o to, żeby nie zostawać tylko jakby w tym procesie nauki samemu, samemu ze sobą w głowie.

Szymon Pawlikowski: Dlatego, że może być potem problem, że wy możecie coś wiedzieć. I tak jak ja coś wiedziałem intuicyjnie i pamiętałem gdzieś tam, tak wiecie intuicyjnie. Natomiast jeżeli jak już przychodziło do odpowiedzi na konkretne pytanie, to już się pojawiał problem, żeby faktycznie przypomnieć sobie i konkretne jakieś tam punkty czegoś wymienić i zalety, i wady. Tak że ja jeszcze na sam koniec bym naprawdę to polecał. I to jest oczywiście porada taka w stosunku do tych rozmów rekrutacyjnych. Dlatego, że im bardziej będziecie pewni i pewniej będziecie odpowiadali na tych rozmowach rekrutacyjnych, tym lepiej wypadnie Ci tak naprawdę, bo będzie widać po Was, że wiecie o czym mówicie, że po prostu znacie to bez problemu. Nie musicie się zastanawiać, czy szukać tego w głowie przez pół minuty, przez minutę, chociaż to też jest możliwe. Zawsze można powiedzieć, że można sobie, że poczekajmy chwilę czasu, żeby sobie coś przypomnieć. Natomiast jeżeli coś z rękawa wyciągamy, jakąś jakąś odpowiedź na standardowe pytania odnośnie Javy czy SQL a to to na pewno na pewno zaprocentuje i zapisuje w finalnym rozrachunku całej rozmowy rekrutacyjnej.

Bartek Kalka: Super tip, super tip. No dobra. Czy masz w ogóle jeszcze cokolwiek do dodania? Co może pominęliśmy?

Szymon Pawlikowski: Chyba nie. Chyba to mi właśnie przyszło do głowy, dlatego, że to jest na ostatniej prostej właśnie przygotowywania się do rozmów rekrutacyjnych. Ja to po prostu zauważyłem. I prawdę mówiąc nawet trenowałem to z moim kolegą, który też wspierał mnie w mentoringu i normalnie przeprowadzaliśmy próbne rozmowy rekrutacyjne, do czego też zachęcam, bo to naprawdę pokazuje, że macie np. problem z odpowiedzią na jakieś pytanie. I zapisywałem sobie pytania, na które ciężko mi było odpowiedzieć od razu. I faktycznie potem je sobie studiowałem i przyznam szczerze, że na rozmowach rekrutacyjnych z perspektywy czasu dawałem radę bez problemu odpowiadać na pytania. Po prostu ja jak dostawałem pytanie, to ja wiedziałem jaka jest, jakie są odpowiedzi. Po prostu od razu mówiłem. Myślę, że to też zadecydowało o tym, że dostawałem pozytywne odpowiedzi na na moje aplikacje do danych firm.

Bartek Kalka: Ale to ciekawe, bo ciekawe, bo jeszcze przed tym jak zaczęła się rekrutować, to właśnie ćwiczyło się rozmowy rekrutacyjne. Więc musiałeś mieć jakieś przecieki, Jakie były pytania, jakie zagadnienia mogą paść? Skąd wiedziałeś o tym?

Szymon Pawlikowski: Tak, przede wszystkim. Przede wszystkim źródło. Źródłem takich pytań było Twój plik. Ja nie pamiętam dokładnie który, ale, ale plik z Twojej strony.

Bartek Kalka: Bartek skarbnica wiedzy.

Szymon Pawlikowski: Skarbnica wiedzy. To było chyba takie co się nazywało ładnie i tam było takiej podstawy w ogóle Javy chyba 27 czy 28. Pytanie nie pamiętam dokładnie ale ale to o co mi chodzi to na pewno to. I druga pula pytań to była właśnie taka, która otrzymałem od kolegi, który też się rekrutował pół roku wcześniej. Więc to była jakaś taka podstawa do no właśnie do nauki pytań rekrutacyjnych tak naprawdę. I same te rozmowy z tym kolegą pokazywały mi on zadawał takie pytania, które sam też dostawał i i nawet też wymyślał pytania, które mogą paść po prostu były w jakimś tam temacie czy w temacie Javy, czy w temacie SQL a, czy może nawet w temacie Springa, bo na juniora też może paść pytanie ze Springa, tylko raczej raczej jest to jakiś tam ułamek tych pytań i myśmy trenowali po prostu ja trenowałem. Czy umiem odpowiedzieć na to pytanie? Jeżeli w ogóle nie znam tematu, to musiałem się dowiedzieć. Bo wiadomo, zawsze więcej czasu mi zajęło później, żeby w ogóle przejrzeć temat i dowiedzieć się co czym jest. Ale zaczęło się tematy, które przerabiałem. Myślałem, że znałem odpowiedź i bez problemu mogłem powiedzieć, a się okazywało, że ciężko było mi naprawdę składnie opowiedzieć o np. wadach, zaletach jakiegoś tam jakiś tam technologii czy jakiegoś modułu w danej technologii, że tak powiem.

Bartek Kalka: To jest mega ciekawe. Mega fajny tips, więc jeżeli mamy kogoś w jakiejś grupie na facebooku czy po prostu znajomego to można zaprosić FB taką osobę, która stara się o pracę i właśnie wymieniać się takimi pytaniami tak jakbyśmy się angielskiego uczyli i po prostu słówek np.. Czyli jakieś pytania? Nie, że na pamięć się kuje, tylko właśnie bardziej, żeby mniej więcej wiedzieć jak składnie odpowiedzieć, żeby to nie było takie czerwone jak to się robi na rozmowie rekrutacyjnej i nie wie jak na to odpowiedzieć i czy wszystko powiedział. Bo to chodzi o to, żeby żeby jak najbardziej wyczerpać temat. Nie zawsze na tych rekrutacjach będą dociskać, dociskać, aż sprawdzą Twój limit, bo też muszą wiedzieć czy faktycznie jesteś juniorem, czy Ty może jesteś liderem albo seniorem i oni się nie mogą zatrudnić, bo po prostu mają za mało hajsu na taką dobrą osobę. I tego wszystkiego wszystkim życzę, żeby tak było. Wtedy Cię warto zapytać dlaczego Cie nie przyjęli albo dlaczego nie zaproponowali? Bo wtedy może właśnie powiedzą, że to jest to się na seniora rekrutuje. Kto wie, może były takie sytuacje? Jeszcze nie miałem takiej sytuacji, żeby ktoś tak ktoś tak miał, ale może ktoś miał, może ktoś kto słucha ten podkast właśnie teraz to piszcie na grupie na facebooku tam jest jak zostać Junior Java Developerem. Tam jest prawie 1000 osób albo nawet już ponad 1000 osób więc zapraszamy tam. Chyba Szymon też tam jesteś? Z tego co pamiętam.

Szymon Pawlikowski: Jak tam jestem.

Bartek Kalka: To super. To jeżeli chodzi o tą skarbnicę o której powiedziałeś to ją też można dostać. Ona będzie podlinkowany w linkach do podcastu. Ok, to czy może masz kogoś do pozdrowienia? Bo to u nas taka tradycja.

Szymon Pawlikowski: Tak chciałem pozdrowić i podziękować przede wszystkim mojej żonie Karolinie, bo na pewno będzie słuchała tego podcastu, a była dla mnie wsparciem przez cały ten czas nauki. Podczas tego roku pojawiały się też słabsze momenty i ona właśnie podnosiła mi na duchu, że tak powiem. Również chciałem podziękować i pozdrowić Ciebie Bartek i podziękować Ci właśnie za te spotkania i za ten bieżący kontakt, który był dla mnie bardzo pomocny, kiedy w którymś momencie po prostu się zatrzymałem z jakimś tematem I tak już końcowo chciałbym pozdrowić i podziękować moim kolegom. To jest Krzysztof Pociecha i Dominik Matysiak. Oni też wspomagali mnie w wyliczaniu, korygowaniu ścieżki nauki i trenowania rozmów rekrutacyjnych.

Bartek Kalka: Super! Ja też pozdrawiam Ciebie. Dzięki wielkie za pozdrowienia i też wszystkich naszych słuchaczy i słuchaczki. Wszyscy jesteśmy teraz po zrobieniu, więc super. Dzięki wielkie.

Szymon Pawlikowski: Dzięki bardzo.

Bartek Kalka: Dzięki! To wszystko, dzięki wielkie i do usłyszenia.

Podobne Posty

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments